Liczba wyświetleń

środa, 12 czerwca 2013







Biedna Afryka. Bogata Afryka. Jaka Afryka?

Dotykając problemów gospodarczych Afryki nie sposób nie poświęcić kilku słów genezie pewnych problemów. Początek szerszego zainteresowania się Afryką (w znaczeniu pomocy dla kontynentu) datuje się na czasy powojenne. Mało kto przed drugą, a na już pewno przed pierwszą wojną światową podnosił kwestię pomocy Afryce na forum międzynarodowym. Co nie oznacza oczywiście, że problem nie istniał, że ludzie nie głodowali czy nie byli masowo mordowani przez kolonizatorów. Rzecz ciekawa - dopiero po zrzuceniu jarzma kolonii, a zatem w latach 50-tych i 60-tych ubiegłego wieku problem zaczął być dostrzegany przez opinię publiczną. Odcięte od swych metropolii, z którymi były związane nawet nie tyle politycznie co gospodarczo, przestały sobie radzić. Kolonizatorzy wycofując się z okupowanych terenów wycofali nie tylko kapitał ale i czynnik ludzki w postaci wykwalifikowanych pracowników oraz to co dziś z angielska nazywamy know-how. Problem w tym, że pozostawione samym sobie młode państwa afrykańskie nie tylko nie wiedziały how ale i what. Myliłby się ten jednak bardzo ten kto uważa, że całość problemów tego kontynentu ma swe korzenie w jego kolonialnej przeszłości. Młode państwa afrykańskie pozostawiono z największym błędem jakiego dopuścili się Europejczycy - sztuczny (południkowy i równoleżnikowy) podział granic. Problemy etniczne miały stać się codziennością dla Afryki na kolejne dziesięciolecia...







 

 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz