Przerażający bilans klęski głodu w Somalii - 260 tys. zmarłych, połowa to małe dzieci.
Klęska głodu w Somalii w 2011 roku zabiła 260 tys. osób, z czego połowę stanowiły dzieci
poniżej piątego roku życia - wynika z najnowszego raportu, do którego
dotarła agencja Associated Press. Wcześniejsze szacunki mówiły o 50-100
tys. zmarłych.
Dokument został opracowany przez Amerykanów i Brytyjczyków z organizacji pomocowych. Ma on zostać upubliczniony w czwartek.
W 2011 roku Somalia
została dotknięta najgorszą od 60 lat suszą w regionie. Kryzys pogłębił
brak rządu centralnego w tym kraju od 1991 roku. W rezultacie doszło do
koszmarnej klęski głodu, która według raportu pochłonęła ponad ćwierć
miliona Somalijczyków. Połowę stanowiły dzieci poniżej piątego roku
życia.
Dokument stwierdza, że dziesiątki tysięcy ludzkich istnień można było
ocalić, gdyby społeczność międzynarodowa zareagowała szybciej na oznaki
zbliżającej się katastrofy, które pojawiły się już na przełomie lat 2010
i 2011.
Do powiększenia rozmiarów tej już i tak ogromnej tragedii przyczynili się somalijscy talibowie spod znaku ekstremistycznej organizacji
Al-Szabaab, którzy nie wpuścili przedstawicieli organizacji
humanitarnych na kontrolowane przez siebie tereny. Bojownicy nie
pozwolili też wielu mężczyznom opuścić rejonów pustoszonych przez glód.
Jak stwierdza AP, właśnie z powodu islamistów bardzo trudno jest
określić dokładną liczbę zmarłych. Dlatego przedstawiony bilans ofiar
jest jedynie szacunkiem, dokonanym przez ekspertów specjalizujących się w
ocenianiu skutków katastrof i sytuacji kryzysowych. Wcześniejsze
szacunki mówiły o 50-100 tys. zmarłych.
Marthe Everard, przedstawicielka Światowej Organizacji Zdrowa
odpowiedzialna za Somalię, powiedziała, że nie widziała jeszcze raportu,
ale nie byłaby zdziwiona tak wysoką liczbą zmarłych.
- Somalijczycy sami byli zaszokowani liczbą umierających kobiet i dzieci
- wskazuje cytowana przez AP. - To powinno dać nam lekcję, ale co z nią
zrobimy? Jak naprawimy to następnym razem? - pyta retorycznie.
Everard przypomniała, że świat ruszył z pomocą Somalii dopiero, gdy
zobaczył zdjęcia wychudzonych i umierających dzieci, które pojawiły się w
mediach latem 2011 roku. W tym samym czasie ONZ ogłosiła na tym
obszarze klęskę głodu. - W tamtym momencie było już za późno - zaznacza.
Z powodu głodu setki tysięcy Somalijczyków uciekało do obozów uchodźców w
Kenii, Etiopii oraz stolicy swego kraju - Mogadiszu, w poszukiwaniu
pożywienia. Według ONZ głód definiuje się jako stan, kiedy dwie osoby
dorosłe lub czworo dzieci na 10 tys. ludzi umiera z głodu każdego dnia, a
jedna trzecia dzieci cierpi na ostre niedożywienie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz